Skip to main content

Polskie akcenty w Paryżu


Pomysł na napisanie tego postu zrodził się podczas spacerów po Paryżu. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż nie był to jeden spacer. Przemierzając ulice stolicy Francji, zauważyłam, że kilka z nich ma nazwy związane ze znanymi polskimi osobistościami, bądź bezpośrednio z Polską.

Zaczęłam więc robić zdjęcia i wrzucać je na moim profilu fejsbukowym. 
Zaprzestałam, gdy uznałam, że może to być fajny pomysł na post. Nie wiem, czy Londyn, Barcelona, Rzym mogą poszczycić się aż tyloma nazwami, ale Paryż naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył.

Piąta dzielnica. Na tej ulicy znajduje się Muzeum Curie, o którym już kiedyś wspominałam (tutaj).


 Ulica o takiej samej nazwie, jest również w Ivry-sur-Seine. Zaraz obok stacji metra M7.




 

Na cześć Marii Curie nazwano także skwer, w okolicach Gare D'Austerlitz.

 
W czwartej dzielnicy, tuż przy dziedzińcu Katedry Notre-Dame, mamy taką oto tablicę.

 
Za to w pierwszej dzielnicy, niedaleko Palais-Royale, znajduje się ulica Radziwill, która nosi tę nazwę od 1867 roku.



Ulica imienia francuskiego poety polskiego pochodzenia, w szóstej dzielnicy.


W piętnastce i szesnastce mamy takie akcenty.

  




Ostatnia ulica, nie w Paryżu, ale na końcu 13 linii metra, nosi imię naszego słynnego kompozytora.
Jakiś czas temu było o niej głośno, bo parę dni po zamachach, znaleziono tam w śmietniku pas z ładunkami wybuchowymi.



Na zakończenie zeszłoroczna kampania Źubrówki i tegoroczna wódki Sobieski.




I mały bonus. 


Wiem, że jest jeszcze Boulevard Poniatowski (w XII dzielnicy, równolegle do Boulevard Périphérique), ale nie mam zdjęcia.

Znacie może jakieś nazwy, o których nie wspomniałam? 
Nie pytam o pomniki, domy i polskie instytucje, bo o tym będzie inny post.

Comments

  1. Ale dużo polskich akcentów!

    U nas jest chyba tylko ulica Warszawy :)

    Najbardyiej podoba mi się ulica Gdańsk zapisana fonetycznie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. W Paryżu przy samej wieży Eiffla jest place de Varsovie, ale ulicy nie ma.

      Delete
  2. Sporo tych polskich akcentów :) a to jeszcze pewnie nie wszystkie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Możliwe, że nie. Trzeba będzie poczekać na odzew czytelników. W przygotowaniu mam kolejny post o miejscach związanych z Polakami.

      Delete
  3. jest tego mnóstwo, cała Polska inteligencja 18, 19 wieku tam się wychowywała i miała bardzo duże wpływy aż do końca epoki Napoleońskiej, jak będę miał chwilę to podeślę co wiem :)

    Michał

    ReplyDelete
    Replies
    1. O polskich miejscach, szkole, kościele, domu Kombatanta itp będzie inny wpis. Mam zebrane informacje i zdjęcia, ale chętnie dowiem się czegoś nowego.

      Delete
  4. Rue Boy-Zelenski
    Boulevard Poniatowski
    Jardin de Cyprian Kamil Norwid
    Avenue de Pologne
    Rue Docteur Babinski
    no i Łuk triumfalny na którym są wyryte nazwiska polskich generałów i miast...ale to juz pomnik :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje, zapisałam i wkrótce uaktualnię moja listę.

      Delete
  5. Place Henri-Krasucki
    https://fr.wikipedia.org/wiki/Henri_Krasucki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za informacje, jak będę w tamtych okolicach to koniecznie zrobię zdjęcie.

      Delete
  6. Hmmm ten post wygląda jakoś tak swojsko... :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak się mieszka w Paryżu i widziało się te same miejsca, to na pewno swojsko :)

      Delete
  7. Espace Landowski w Boulogne-Billancourt.

    ReplyDelete
  8. Dziękuję za info, wkrótce sprawdzę.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.

Pont du Gard

Pamiętam, że jeszcze jako dziecko, miałam w domu (nadal mam) taką książkę . Pomyślałam sobie wtedy, że fajnie było by zobaczyć wszystkie 100 cudów świata, które tam wymieniono. Do tej pory udało mi się odwiedzić kilka z nich. Jednym z ostatnich był słynny, najwyższy (48 m), rzymski akwedukt.  Mowa oczywiście o Pont du Gard. Zbudowano go w latach 26 p.n.e - 16 p.n.e. z polecenia Marka Agrypy. Akwedukt zaopatrywał Nîmes w wodę, ze źródła w pobliżu Uzès. Mosty, rowy i tunele były tak zaprojektowane, by dostarczać 20 mln litrów wody dziennie, na odległość 50 km. Trafiała ona do zbiornika o średnicy 6 m, skąd rozprowadzana była do domów, term i fontann.  Dwa dolne poziomy służyły jako most, najwyższym płynęła woda.  W I w. Nîmes wyludniło się i akwedukt stał się niepotrzebny. W średniowieczu środkowy poziom służył pieszym, potem jako most dla pojazdów, ale wkrótce zaczął popadać w ruinę. Na szczęście w XIX w. podjęto się jego renowacji. ...