Chwilowy zastój na blogu spowodowany był moim pobytem w Polsce. Pogoda w pierwszym tygodniu niezbyt dopisała, ale za to drugi tydzień był jak najbardziej podobny do tego, do czego przywykłam na południu Francji. Czyli słońce i ponad 30 C. Jak zawsze przy tego typu wyjazdach, spotkałam się z rodziną i przyjaciółmi. Byłam jakiś czas w Warszawie, Poznaniu, Zielonej Górze i w mojej rodzinnej małej miejscowości. Varsovie Poznań Zielona Góra u mnie na wsi i mój kochany piesek . A tu już powrót najlepszymi liniami i widok na Marsylię.