Miniony weekend postanowiliśmy spędzić w Aix. Może to i lepiej, bo w niedzielę pogoda zupełnie nie dopisała. Prawdę mówiąc, to do południa można było się opalać, a już później zaczęło mocno padać. W ostatnim poście pisałam o Cassis . Dzisiaj pokażę Wam kilka zdjęć z mojego pobytu tam, w grudniu 2011 r. Najpierw pojechaliśmy zobaczyć nadmorskie miasteczko - Bandol . Byliśmy tam na początku grudnia, więc w tym czasie odbywało się Święto Wina czyli Fete du Vin . Właściciel każdej winnicy urządza własne stoisko (białe namioty widoczne na zdjęciu), przy którym bezpłatnie można degustować wino.Jedyne co trzeba zrobić, to kupić specjalny kieliszek do wina, wart 4 euro, a potem można pić do woli :) W drodze powrotnej pojechaliśmy do Cassis . Słynie ono z pięknych willi (z XVII w),a wielu malarzy przyjeżdżało tutaj szukać inspiracji. Miasto, jako ośrodek rybołówstwa, słynie również z owoców morza. Miałam więc okazję pierwszy raz spróbować moules czyli go...