Skip to main content

Posts

Showing posts with the label Lac de Sainte-Croix

Gorges du Verdon

W zeszłą sobotę, korzystając z jeszcze letniej pogody, pojechaliśmy zobaczyć francuski cud natury czyli Grand Canyon du Verdon.  Rzeka Verdon wyrzeźbiła w wapiennych ska ła ch jurajskich (na długości 21 km), jeden z najgłębszych kanionów w Europie. Wg Wikipedii: w najgłębszym miejscu mierzy on 700 m głębokości, przy dnie kanionu ma szerokość od 6 do 100 m, a górne krawędzie odległe są od siebie od 200 do 1500 m. Wyprawę radzę rozpocząć od miasteczka  Moustiers-Sainte-Marie . Położone nieopodal zaporowe jezioro Saint-Croix zachwyca szmaragdowym kolorem wody, a rzeka Verdon kończy w nim swój bieg. Zbocza kanionu są ulubionym miejscem wspinaczy skałkowych, ale spotkamy również amatorów raftingu, kajakarzy górskich, a także paralotniarzy. Wzdłuż obu krawędzi przełomu zbudowane są drogi, a nad rzeką i nad kanionem przerzucone są mosty tak, żeby umożliwić licznie odwiedzającym tę atrakcję tur...

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.