Skip to main content

Port - Grimaud czyli Wenecja Prowansji

    W drodze powrotnej z Saint Tropez udaliśmy się do Port Grimaud. Ta Prowansalska Wenecja, zawdzięcza swą nazwę położeniu nad kanałami. Budowę rozpoczęto w 1966 roku.
     Po porcie można poruszać się tylko za pomocą coche d'eau, czyli wodnych taksówek. Szkoda, że nie byliśmy na wieży kościoła, gdyż stamtąd rozlega się widok na cały port.





Comments

  1. oh, the water is absolutely beautiful!!! europe is just perfect!
    xo TJ

    ReplyDelete
  2. Hi! Nice blog! I want to invite you to meet mine! I love to answer comment back= )


    kisses from La Mode En Rose = )

    ReplyDelete
  3. Les photos sont tres belles!!!

    Angela Donava
    http://www.lookbooks.fr

    ReplyDelete
  4. It looks like such a gorgeous place. I love the canals!

    www.stylingmylife.com

    ReplyDelete
  5. beautiful photos! I would like to go there= )

    kisses from La Mode En Rose = )

    ReplyDelete
  6. Beautiful!!!!

    http://estilohedonico.blogspot.pt/

    xoxo

    ReplyDelete
  7. Elles sont tres belles les photos!!!
    Angela Donava
    http://www.lookbooks.fr

    ReplyDelete
  8. Love this place! I spent all my summer holidays there!
    Xoxo
    Marion

    http://stylefashionlifestyle.blogspot.fr/

    ReplyDelete
  9. Hi! you have a great blog! please check out my blog and if you like, please follow me on Google Friend Connect & Bloglovin, I promise to do the same for you!
    xx
    Diana
    double-ganger.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Piękne miejsce, chętnie bym je kiedyś odwiedziła :)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.

Polskie akcenty w Paryżu

Pomysł na napisanie tego postu zrodził się podczas spacerów po Paryżu. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż nie był to jeden spacer. Przemierzając ulice stolicy Francji, zauważyłam, że kilka z nich ma nazwy związane ze znanymi polskimi osobistościami, bądź bezpośrednio z Polską. Zaczęłam więc robić zdjęcia i wrzucać je na moim profilu fejsbukowym.  Zaprzestałam, gdy uznałam, że może to być fajny pomysł na post. Nie wiem, czy Londyn, Barcelona, Rzym mogą poszczycić się aż tyloma nazwami, ale Paryż naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Piąta dzielnica. Na tej ulicy znajduje się Muzeum Curie, o którym już kiedyś wspominałam ( tutaj) .  Ulica o takiej samej nazwie, jest również w Ivry-sur-Seine. Zaraz obok stacji metra M7.   Na cześć Marii Curie nazwano także skwer, w okolicach Gare D'Austerlitz.   W czwartej dzielnicy, tuż przy dziedzińcu Katedry Notre-Dame, mamy taką oto tablicę.   Za to w pierwszej dzielnicy, ...

Pont du Gard

Pamiętam, że jeszcze jako dziecko, miałam w domu (nadal mam) taką książkę . Pomyślałam sobie wtedy, że fajnie było by zobaczyć wszystkie 100 cudów świata, które tam wymieniono. Do tej pory udało mi się odwiedzić kilka z nich. Jednym z ostatnich był słynny, najwyższy (48 m), rzymski akwedukt.  Mowa oczywiście o Pont du Gard. Zbudowano go w latach 26 p.n.e - 16 p.n.e. z polecenia Marka Agrypy. Akwedukt zaopatrywał Nîmes w wodę, ze źródła w pobliżu Uzès. Mosty, rowy i tunele były tak zaprojektowane, by dostarczać 20 mln litrów wody dziennie, na odległość 50 km. Trafiała ona do zbiornika o średnicy 6 m, skąd rozprowadzana była do domów, term i fontann.  Dwa dolne poziomy służyły jako most, najwyższym płynęła woda.  W I w. Nîmes wyludniło się i akwedukt stał się niepotrzebny. W średniowieczu środkowy poziom służył pieszym, potem jako most dla pojazdów, ale wkrótce zaczął popadać w ruinę. Na szczęście w XIX w. podjęto się jego renowacji. ...