Skip to main content

Château de Fontainebleau


W dzisiejszym poście nie będzie o Paryżu, a o pałacu w którym byliśmy jeszcze na początku sierpnia. Polecam wybrać się tam w pierwszą niedzielę miesiąca, wtedy nie zapłacicie 11 euro za wstęp.
Fontainebleau położone jest 65 km na południowy wschód od stolicy Francji. Znajduje się tam jedna z największych zachowanych rezydencji królewskich w Europie. Pałac wraz z parkiem, jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.




Jako twierdza obronna powstał w 1137 roku, ale dopiero od 1528 r dzięki Franciszkowi I, poddano go rozbudowie. Nastepnie w XVII w. Henryk IV dobudował kilka obiektów, a w XVIII w. Ludwik XV przebudował część pałacu. Napoleon I również dołożył tam coś od siebie. Zwykł on mawiać o zamku:"prawdziwy dom francuskich monarchów". W pałacu Fontainbleau jest ponad 1500 pokoi oraz 3 kaplice, znajdują się tu także pokoje papieskie przygotowane dla Piusa VII w roku 1804 z okazji koronacji Napoleona na cesarza. Tutaj także 6 kwietnia 1814 roku cesarz Francuzów podpisał swoją abdykację.




Na parterze zwiedzić można Petits Appartements, które zamieszkiwała rodzina królewska. Miał tam swój pokój Napoleon I i Józefina, a dziś możemy zobaczyć jak były one urządzone.
Na parterze znajduje się również musée chinois, galerie des Cerfs, galerie de Meubles, chapelle de la Trinité i salle des Colonnes.




Pierwsze piętro to m.in. muzeum Napoleona I. Znajduje się tam kolekcja mebli, obrazy i inne cenne obiekty. Oprócz muzeum są jeszcze Grands Appartements, appartement des Chasses i galerie de Peintures.




Nieopodal pałacu położony jest 80 ha park, a także las, do którego dawniej król jeździł na polowania.





Jeśli będziecie w Paryżu i zostanie Wam jeszcze trochę czasu, to koniecznie się tam wybierzcie.

Comments

  1. pięknie tam, szczególnie na zewnątrz, móc położyć się na takiej trawie i nie myśleć o niczym :) chciałabym zobaczyć bibliotekę!

    ReplyDelete
  2. O rany, pięknie! I tak majestatycznie. A poza tym uwielbiam równo przystrzyżoną zieleń :)

    ReplyDelete
  3. Wow, jest naprawdę imponujący! A ogrody cudowne i wydaje się być tak spokojnie tam :) Tak się zastanawiam czy zdołam kiedyś wszystkie francuskie zamki zwiedzić :p Wirtualnie pewnie tak ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. PS zmieniłam adres bloga (i wygląd też:p), teraz go znajdziesz tutaj: zapistnik.blogspot.fr :)

      Delete
    2. ok, juz sledze pod nowym adresem :)

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.

Polskie akcenty w Paryżu

Pomysł na napisanie tego postu zrodził się podczas spacerów po Paryżu. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż nie był to jeden spacer. Przemierzając ulice stolicy Francji, zauważyłam, że kilka z nich ma nazwy związane ze znanymi polskimi osobistościami, bądź bezpośrednio z Polską. Zaczęłam więc robić zdjęcia i wrzucać je na moim profilu fejsbukowym.  Zaprzestałam, gdy uznałam, że może to być fajny pomysł na post. Nie wiem, czy Londyn, Barcelona, Rzym mogą poszczycić się aż tyloma nazwami, ale Paryż naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Piąta dzielnica. Na tej ulicy znajduje się Muzeum Curie, o którym już kiedyś wspominałam ( tutaj) .  Ulica o takiej samej nazwie, jest również w Ivry-sur-Seine. Zaraz obok stacji metra M7.   Na cześć Marii Curie nazwano także skwer, w okolicach Gare D'Austerlitz.   W czwartej dzielnicy, tuż przy dziedzińcu Katedry Notre-Dame, mamy taką oto tablicę.   Za to w pierwszej dzielnicy, ...

Pont du Gard

Pamiętam, że jeszcze jako dziecko, miałam w domu (nadal mam) taką książkę . Pomyślałam sobie wtedy, że fajnie było by zobaczyć wszystkie 100 cudów świata, które tam wymieniono. Do tej pory udało mi się odwiedzić kilka z nich. Jednym z ostatnich był słynny, najwyższy (48 m), rzymski akwedukt.  Mowa oczywiście o Pont du Gard. Zbudowano go w latach 26 p.n.e - 16 p.n.e. z polecenia Marka Agrypy. Akwedukt zaopatrywał Nîmes w wodę, ze źródła w pobliżu Uzès. Mosty, rowy i tunele były tak zaprojektowane, by dostarczać 20 mln litrów wody dziennie, na odległość 50 km. Trafiała ona do zbiornika o średnicy 6 m, skąd rozprowadzana była do domów, term i fontann.  Dwa dolne poziomy służyły jako most, najwyższym płynęła woda.  W I w. Nîmes wyludniło się i akwedukt stał się niepotrzebny. W średniowieczu środkowy poziom służył pieszym, potem jako most dla pojazdów, ale wkrótce zaczął popadać w ruinę. Na szczęście w XIX w. podjęto się jego renowacji. ...