Często jest tak, że mieszkając dłużej w jakimś mieście nie zwracamy uwagi na rzeczy, które zachwycają turystów, albo po prostu nigdy nie mieliśmy czasu poczuć się jak turysta we własnym mieście. Zapewne jest wielu Paryżan, którzy nigdy nie byli na wieży Eiffla (chociaż trudno mi w to uwierzyć), na wieży Montparnasse, bądź nie płynęli statkiem po Sekwanie. Możliwe, że są też tacy Warszawiacy, którzy nie spoglądali na stolicę z najwyższego piętra Pałacu Kultury i Nauki. Ja na wieży Eiffla byłam dopiero podczas mojego drugiego pobytu w Paryżu (możecie sprawdzić tutaj ) , na Tour Montparnasse nie wybrałam się do tej pory, ale za to rejs po Sekwanie mam w końcu zaliczony. Wszystko dzięki temu, że mieliśmy gości z Polski, więc była to dobra okazja na pokazanie miasta z innej perspektywy. My płyneliśmy statkiem Bateaux Parisiens . Oprócz tego jest jeszcze Bateaux-Mouches i Batobus ( zatrzymuje się na ośmiu stacjach, można gdz...