Skip to main content

Bormes-les-Mimosas


W połowie marca, czyli prawie cztery miesiące temu, wybraliśmy się do Bormes-les-Mimosas. Miejscowość ta, nazwę zawdzięcza zakwitającej w lutym mimozie, którą około 1860 roku sprowadzono z Meksyku. Oprócz mimozy poczuć tam można inne zapachy. Głównie eukaliptus, rumianek i oleander. 






Miejscowość ta posiada zabawne nazwy uliczek. Niektóre z nich, to między innymi: Ścieżka Plotkarek( Draille des Bredovilles), Ulica Połamanych Kości( Rue Roumpi-Cuou) czy Zaułek Zakochanych( Venelle des Amoreux).





W drodze powrotnej udaliśmy się do położonego niedaleko Le Lavandou( nazwa nie ma nic wspólnego z lawendą). Jest tam port, z którego odpływają statki na Iles d'Hyeres, czyli wyspy z pięknymi piaszczystymi plażami. Największą z nich jest Île de Porquerolles( 7km x 5 km), z pięcioma pasmami wzgórz i wybrzeżem klifowym.
Tam niestety nie popłynęliśmy.



Mieszkańcy grający w pétanque.


Całkiem niedaleko znajduje się półwysep Giens - Presqu'île de Giens, skąd widać wspomnianą wcześniej wyspę Porquerolles.



Comments

  1. Jak tam pięknie u Ciebie... I te pomarańcze na drzewach...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chciałam spróbować jak one smakują, ale niestety rosły za wysoko.

      Delete
  2. Jak tak oglądam te zdjęcia to dla mnie zupełnie inna rzeczywistość. Pięknie :)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.

Polskie akcenty w Paryżu

Pomysł na napisanie tego postu zrodził się podczas spacerów po Paryżu. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż nie był to jeden spacer. Przemierzając ulice stolicy Francji, zauważyłam, że kilka z nich ma nazwy związane ze znanymi polskimi osobistościami, bądź bezpośrednio z Polską. Zaczęłam więc robić zdjęcia i wrzucać je na moim profilu fejsbukowym.  Zaprzestałam, gdy uznałam, że może to być fajny pomysł na post. Nie wiem, czy Londyn, Barcelona, Rzym mogą poszczycić się aż tyloma nazwami, ale Paryż naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Piąta dzielnica. Na tej ulicy znajduje się Muzeum Curie, o którym już kiedyś wspominałam ( tutaj) .  Ulica o takiej samej nazwie, jest również w Ivry-sur-Seine. Zaraz obok stacji metra M7.   Na cześć Marii Curie nazwano także skwer, w okolicach Gare D'Austerlitz.   W czwartej dzielnicy, tuż przy dziedzińcu Katedry Notre-Dame, mamy taką oto tablicę.   Za to w pierwszej dzielnicy, ...

Pont du Gard

Pamiętam, że jeszcze jako dziecko, miałam w domu (nadal mam) taką książkę . Pomyślałam sobie wtedy, że fajnie było by zobaczyć wszystkie 100 cudów świata, które tam wymieniono. Do tej pory udało mi się odwiedzić kilka z nich. Jednym z ostatnich był słynny, najwyższy (48 m), rzymski akwedukt.  Mowa oczywiście o Pont du Gard. Zbudowano go w latach 26 p.n.e - 16 p.n.e. z polecenia Marka Agrypy. Akwedukt zaopatrywał Nîmes w wodę, ze źródła w pobliżu Uzès. Mosty, rowy i tunele były tak zaprojektowane, by dostarczać 20 mln litrów wody dziennie, na odległość 50 km. Trafiała ona do zbiornika o średnicy 6 m, skąd rozprowadzana była do domów, term i fontann.  Dwa dolne poziomy służyły jako most, najwyższym płynęła woda.  W I w. Nîmes wyludniło się i akwedukt stał się niepotrzebny. W średniowieczu środkowy poziom służył pieszym, potem jako most dla pojazdów, ale wkrótce zaczął popadać w ruinę. Na szczęście w XIX w. podjęto się jego renowacji. ...