Skip to main content

Street food international festival


Kiedy dowiedziałam się, że w Parc des Expositions odbędzie się druga edycja SFIF, wiedziałam, że muszę się tam wybrać. Zaprezentowało się prawie 20 food trucków. 
Przyznam, że we Francji, takie jedzenie z ciężarówki jest bardzo popularne. W Aix najczęściej widziałam truck-pizzerie. 









W dniach 24-25 września, od 12 do 15:30, można było zasmakować różnych dań z całego świata.
Była kuchnia wenezuelska, libańska, bretońska, meksykańska, włoska, tajlandzka, marokańska. Ja zdecydowałam się na burgera w wersji karaibskiej. 



Czyli kurczak w pikantnym sosie, sałata i marchewka. Miałam jeszcze ochotę na naleśnik, ale bułka była tak duża, że nic więcej bym nie zmieściła.


Każdy mógł zagłosować na najlepszy food truck. Jak się okazało ten, który wybrałam, zajął drugie miejsce.

Comments

  1. O rany, super impreza. Bardzo lubię takie plenerowe akcje, a tym bardziej jak jest możliwość próbowania różnego jedzenia. W Trójmieście chodzę na Targi śniadaniowe, no ale tutaj to tylko kuchnia lokalna.

    ReplyDelete
  2. świetna sprawa! sama chętnie wzięłabym udział w czymś takim, bo uwielbiam próbować nowych rzeczy :) ciekawa jestem kuchni wenezuelskiej i libańskiej :)

    ReplyDelete
  3. Mniam! Az zglodnialam :) Fajne sa takie akcje :)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.

Polskie akcenty w Paryżu

Pomysł na napisanie tego postu zrodził się podczas spacerów po Paryżu. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż nie był to jeden spacer. Przemierzając ulice stolicy Francji, zauważyłam, że kilka z nich ma nazwy związane ze znanymi polskimi osobistościami, bądź bezpośrednio z Polską. Zaczęłam więc robić zdjęcia i wrzucać je na moim profilu fejsbukowym.  Zaprzestałam, gdy uznałam, że może to być fajny pomysł na post. Nie wiem, czy Londyn, Barcelona, Rzym mogą poszczycić się aż tyloma nazwami, ale Paryż naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Piąta dzielnica. Na tej ulicy znajduje się Muzeum Curie, o którym już kiedyś wspominałam ( tutaj) .  Ulica o takiej samej nazwie, jest również w Ivry-sur-Seine. Zaraz obok stacji metra M7.   Na cześć Marii Curie nazwano także skwer, w okolicach Gare D'Austerlitz.   W czwartej dzielnicy, tuż przy dziedzińcu Katedry Notre-Dame, mamy taką oto tablicę.   Za to w pierwszej dzielnicy, ...

Pont du Gard

Pamiętam, że jeszcze jako dziecko, miałam w domu (nadal mam) taką książkę . Pomyślałam sobie wtedy, że fajnie było by zobaczyć wszystkie 100 cudów świata, które tam wymieniono. Do tej pory udało mi się odwiedzić kilka z nich. Jednym z ostatnich był słynny, najwyższy (48 m), rzymski akwedukt.  Mowa oczywiście o Pont du Gard. Zbudowano go w latach 26 p.n.e - 16 p.n.e. z polecenia Marka Agrypy. Akwedukt zaopatrywał Nîmes w wodę, ze źródła w pobliżu Uzès. Mosty, rowy i tunele były tak zaprojektowane, by dostarczać 20 mln litrów wody dziennie, na odległość 50 km. Trafiała ona do zbiornika o średnicy 6 m, skąd rozprowadzana była do domów, term i fontann.  Dwa dolne poziomy służyły jako most, najwyższym płynęła woda.  W I w. Nîmes wyludniło się i akwedukt stał się niepotrzebny. W średniowieczu środkowy poziom służył pieszym, potem jako most dla pojazdów, ale wkrótce zaczął popadać w ruinę. Na szczęście w XIX w. podjęto się jego renowacji. ...