Skip to main content

Liebster Blog Award

W zeszłym tygodniu mama w Paryżu  nominowała mój blog do zabawy Liebster Blog. Zasady są proste. Odpowiadam na zadane pytania, a nastepnie wymyślam kolejne i nominuję 11 blogów.

Zaczynamy :) 

1.Dlaczego taka nazwa bloga ?

Kier to połączenie dwóch pierwszych i dwóch ostatnich liter mojego nazwiska. A skoro jest Dama Pikowa, to dlaczego nie miałoby być panny Kier, a więc tak powstała Mademoiselle Kier.

2.W jaki sposób znajdujesz tematy do pisania ?

Piszę o tym gdzie byłam, co zwiedziłam, co warto obejrzeć.

3. Jaki gatunek literacki preferujesz?

Lubię thrillery medyczne R. Cooka, a oprócz tego różne biografie.

4. W jakim języku chcialabyś mówić i dlaczego ?

Podoba mi się j.francuski, więc skoro już mieszkam we Francji to chciałabym mówić lepiej niż obecnie. Oprócz tego fajnie byłoby znać włoski i hiszpański.

5. W jakim mieście na świecie chciałabyś mieszkać ?

Mieszkałam już w Zielonej Górze, Poznaniu, Glasgow, Aix-en-Provence, a teraz mieszkam w Paryżu. W każdym z nich żyło mi się dobrze. Nie byłam w Nowym Jorku, w Londynie ani w Berlinie, więc nie moge powiedzieć czy tam akurat chciałabym mieszkać. Jak na razie to dobrze mi w Paryżu i niech tak zostanie :)

6. Jakie filmy należą do Twoich ulubionych ?

Zielona mila, Dirty Dancing, Grease, Skazani na Shawshank, Sami Swoi (i reszta trylogii), Nietykalni, Forrest Gump, Siedem, Milczenie owiec, Leon Zawodowiec, Szkoła uczuć i wiele innych.

7. Jak oceniasz swoje zdolności kulinarne ?

Master Chefem nie jestem, gotować raczej nie lubię, ale to co zrobię nadaje się do jedzenia :)

8. Jaki jest twoj ulubiony dzien tygodnia i dlaczego ?

Sobota, bo to dzień wolny, a po za tym urodziłam się w sobotę.

9. Kot czy pies ?

Zdecydowanie pies, a nawet dwa



10. Preferujesz Wielkanoc czy Boże Narodzenie

Boże Narodzenie.
      11. Które z blogów, czytanych przez Ciebie, mogą się również podobać Twoim czytelnikom ?

      Czytam blogi o życiu we Francji, o nauce języka francuskiego, o emigrantkach, o podróżach.
      Polecana blogi to te, które nominuję do dalszej zabawy.
  

Oto pytania:

1. Dlaczego postanowiłaś założyć bloga?
2. Jakie języki znasz i jakie chciałabyś poznać?
3. Jaką książkę ostatnio przeczytałaś?
4. Kuchnia włoska, francuska czy japońska?
5. W jakim mieście w Polsce chciałabyś mieszkać?
6. Kiedy masz urodziny?
7. Jaka jest Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa?
8. Oglądasz seriale, jesli tak to jakie?
9. Jak zaczynasz dzień?
10. Jakich owoców nie lubisz?
11. Zadaj sobie sama pytanie i na nie odpowiedz :)

A jeśli chcecie się dowiedzieć jeszcze czegoś o mnie, to polecam dawny post something about me.

Comments

  1. dziękuję za nominację i zaraz zabieram się do pracy ;) wszystkie filmy, które podałaś bardzo lubię! :)

    ReplyDelete
  2. hi hi, i ja tu jestem :))) :*
    Sobota chyba od zawsze była moim ulubionym dniem. Piątek jeszcze nie, bo to mimo wszystko dzień roboczy, niedziela nie, bo to już chwila do poniedziałku i trzeba się szykować na nowy tydzień. A sobota, sobota jest super - nic nie trzeba, wszystko można :))

    ReplyDelete
  3. Czuję się wyróżniona, jest mi naprawdę bardzo miło znaleźć się na Twojej liście nominowanych. Zależy mi jednak, by mój blog pozostał głównie w temacie Bretanii, wątki typowo osobiste pojawiają się na nim raczej przy okazji a nie na pierwszym planie. Dziękuję Ci z góry za zrozumienie i życzę miłej zabawy pozostałym uczestnikom tej sympatycznej zabawy!:)

    ReplyDelete
  4. Great post! Lovely dogs :)
    Have a nice day!
    Angela Donava
    http://www.lookbooks.fr/

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.

Polskie akcenty w Paryżu

Pomysł na napisanie tego postu zrodził się podczas spacerów po Paryżu. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż nie był to jeden spacer. Przemierzając ulice stolicy Francji, zauważyłam, że kilka z nich ma nazwy związane ze znanymi polskimi osobistościami, bądź bezpośrednio z Polską. Zaczęłam więc robić zdjęcia i wrzucać je na moim profilu fejsbukowym.  Zaprzestałam, gdy uznałam, że może to być fajny pomysł na post. Nie wiem, czy Londyn, Barcelona, Rzym mogą poszczycić się aż tyloma nazwami, ale Paryż naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Piąta dzielnica. Na tej ulicy znajduje się Muzeum Curie, o którym już kiedyś wspominałam ( tutaj) .  Ulica o takiej samej nazwie, jest również w Ivry-sur-Seine. Zaraz obok stacji metra M7.   Na cześć Marii Curie nazwano także skwer, w okolicach Gare D'Austerlitz.   W czwartej dzielnicy, tuż przy dziedzińcu Katedry Notre-Dame, mamy taką oto tablicę.   Za to w pierwszej dzielnicy, ...

Pont du Gard

Pamiętam, że jeszcze jako dziecko, miałam w domu (nadal mam) taką książkę . Pomyślałam sobie wtedy, że fajnie było by zobaczyć wszystkie 100 cudów świata, które tam wymieniono. Do tej pory udało mi się odwiedzić kilka z nich. Jednym z ostatnich był słynny, najwyższy (48 m), rzymski akwedukt.  Mowa oczywiście o Pont du Gard. Zbudowano go w latach 26 p.n.e - 16 p.n.e. z polecenia Marka Agrypy. Akwedukt zaopatrywał Nîmes w wodę, ze źródła w pobliżu Uzès. Mosty, rowy i tunele były tak zaprojektowane, by dostarczać 20 mln litrów wody dziennie, na odległość 50 km. Trafiała ona do zbiornika o średnicy 6 m, skąd rozprowadzana była do domów, term i fontann.  Dwa dolne poziomy służyły jako most, najwyższym płynęła woda.  W I w. Nîmes wyludniło się i akwedukt stał się niepotrzebny. W średniowieczu środkowy poziom służył pieszym, potem jako most dla pojazdów, ale wkrótce zaczął popadać w ruinę. Na szczęście w XIX w. podjęto się jego renowacji. ...