Skip to main content

Świąteczne dekoracje w Paryżu


W stolicy Francji, jak i pewnie w innych francuskich miastach, świąteczną atmosferę można było poczuć już w listopadzie.

Dekoracje na Polach Elizejskich rozbłysły 18 listopada, a parę dni wcześniej na tej słynnej ulicy otwarto Village de Noël, z prawie 200 straganami. 
Jak co roku znajdziemy tam rękodzieło (40 straganów), grzane wino, słodkości, różnego rodzaju jedzenie, lodowisko i teatr dla dzieci. Natomiast na placu Concorde ustawiono Wielkie Koło, które zostanie do 1 marca 2016.







Odwiedziłam jeszcze jeden kiermasz świąteczny (marché de noël), który otwarto w zeszłą sobotę w okolicach katedry Notre-Dame. Jest dość mały, ale można tam znaleźć wiele ładnych i oryginalnych prezentów. Potrwa do 23 grudnia.


Jeśli o katedrze mowa, to warto tam pójść by zobaczyć szopkę krakowską. Wygrała ona konkurs szopek w 2010 roku, a jej wykonanie to zasługa rodziny Markowskich. Pracowali nad nią 10 tyś godzin. Szopka mierzy 501 cm wysokości, 275 cm szerokości i 111 cm głębokości. Jest piękna i robi wrażenie. Można ją oglądać do początku lutego 2016 roku.



Do najładniej udekorowanych ulic w Paryżu mogę zaliczyć Rue du Faubourg Saint-Honoré,


  
 


Avenue Montaigne


Rue Royale wraz z Galerie Royale



 

i Rue Descartes połączoną z Rue Mouffetard 



Warto wspomnieć o świątecznych witrynach.
Ja miałam okazję zobaczyć te w Printemps, Lafayette i Bon Marché (potrwają do 3 stycznia). Jeszcze nie byłam w BHV, gdzie dekoracje są w stylu brytyjskim.
W Printemps witryn jest 11 i każda ma swojego sponsora.


 
 
 
 
  Te w Galerie Lafayette opanowane były przez Star Wars (o czym już wspominałam) i małe roboty.
Wewnątrz nie mogło zabraknąć choinki, która w tym roku nie jest odwrócona.

 

Witryny w Bon Marché również przykuwają uwagę.



 
 
 

 

Na koniec pokażę Wam inne ciekawe witryny, choinki i dekoracje.

 

 

 

 

 
 
 

 
 
 
 

 
   
 
 

 


Przepraszam za taką ilość zdjęć :) 
Co spodobało Wam się najbardziej?

Comments

  1. Wow! Magiczne zdjęcia :)
    Dodałam do polecanych adres Pani bloga na moim blogu. Pozdrawiam www.francjafrancuski.blogspot.fr

    ReplyDelete
  2. Te wystawy widzialam. Tylko krakowska szopke przeoczylam. Zaluje! Ale nadrobie w Krakowie.

    ReplyDelete
  3. Paryż w okresie świąt wygląda pięknie:)

    ReplyDelete
  4. Ja zawsze staram się taki klimat odtworzyć we własnym domu. Większość ozdób świątecznych robię sama i kupuję tylko poszczególne elementy na stronie PM-M. To naprawdę niezła frajda, a poza tym wszystkie ozdoby są niepowtarzalne.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Polskie akcenty w Paryżu

Pomysł na napisanie tego postu zrodził się podczas spacerów po Paryżu. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż nie był to jeden spacer. Przemierzając ulice stolicy Francji, zauważyłam, że kilka z nich ma nazwy związane ze znanymi polskimi osobistościami, bądź bezpośrednio z Polską. Zaczęłam więc robić zdjęcia i wrzucać je na moim profilu fejsbukowym.  Zaprzestałam, gdy uznałam, że może to być fajny pomysł na post. Nie wiem, czy Londyn, Barcelona, Rzym mogą poszczycić się aż tyloma nazwami, ale Paryż naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Piąta dzielnica. Na tej ulicy znajduje się Muzeum Curie, o którym już kiedyś wspominałam ( tutaj) .  Ulica o takiej samej nazwie, jest również w Ivry-sur-Seine. Zaraz obok stacji metra M7.   Na cześć Marii Curie nazwano także skwer, w okolicach Gare D'Austerlitz.   W czwartej dzielnicy, tuż przy dziedzińcu Katedry Notre-Dame, mamy taką oto tablicę.   Za to w pierwszej dzielnicy, ...

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.

Pont du Gard

Pamiętam, że jeszcze jako dziecko, miałam w domu (nadal mam) taką książkę . Pomyślałam sobie wtedy, że fajnie było by zobaczyć wszystkie 100 cudów świata, które tam wymieniono. Do tej pory udało mi się odwiedzić kilka z nich. Jednym z ostatnich był słynny, najwyższy (48 m), rzymski akwedukt.  Mowa oczywiście o Pont du Gard. Zbudowano go w latach 26 p.n.e - 16 p.n.e. z polecenia Marka Agrypy. Akwedukt zaopatrywał Nîmes w wodę, ze źródła w pobliżu Uzès. Mosty, rowy i tunele były tak zaprojektowane, by dostarczać 20 mln litrów wody dziennie, na odległość 50 km. Trafiała ona do zbiornika o średnicy 6 m, skąd rozprowadzana była do domów, term i fontann.  Dwa dolne poziomy służyły jako most, najwyższym płynęła woda.  W I w. Nîmes wyludniło się i akwedukt stał się niepotrzebny. W średniowieczu środkowy poziom służył pieszym, potem jako most dla pojazdów, ale wkrótce zaczął popadać w ruinę. Na szczęście w XIX w. podjęto się jego renowacji. ...