Marzec to generalnie dość ponury i deszczowy miesiąc, ale mi w tym roku minął szybko i przyjemnie. Pamiętam, że rok temu zima ciągnęła się aż do końca kwietnia i wtedy jeszcze chodziłam w płaszczu zimowym, a dopiero w maju wyszło słońce. W tym roku pogoda nas rozpieściła. Temperatura przekraczała czasem 20 stopni, a średnio było ok 12-15. Tak więc nie ma co narzekać i tylko bądźmy dobrej myśli, aby kwiecień nie był gorszy. Wiosnę czuć było w powietrzu. W ogrodach kwitły magnolie, a ludzie spędzali czas na czytaniu książek i wygrzewaniu się. Tak pięknie było w ogrodach Palais Royal . A tu Paryż i nieznane mi wcześniej miejsca. Fajnie czasem iść inną ulicą i odkrywać miasto na nowo. Znana wszystkim Opera Garnier, o wizycie w której pisałam kiedyś na blogu ( klik) W tle plac Vendome, ze słynną kolumną. Przenosimy się do XVI dzielnicy i na Boulevard du Montparnasse, czyli do 14 dzielnicy. ...