Skip to main content

Beauvais


Z czym kojarzy Wam się nazwa Beauvais?
Ci którzy lecieli już do Paryża na pewno odpowiedzą że z lotniskiem. I mają rację.
Beauvais-Tillé to nazwa portu lotniczego, który położony jest 84 km na północ od stolicy Francji.
Ale nie wiem czy wiecie, że w tym mieście znajduje się jedna z najsłynniejszych katedr francuskiego gotyku pod wezwaniem Św. Piotra.




Ma ona najwyższe gotyckie sklepienie na świecie, o wysokości 48,5 m. W wyniku wielu katastrof podczas budowy powstał tylko chór i transept. Nawa, której strop runął w 1573 r nie została ukończona.






Na zdjęciu widać, że wewnątrz katedry znajdują się podpory, podtrzymujące jej ściany.



W katedrze znajduje się słynny zegar astronomiczny skonstruowany przez Auguste-Lucien Vérité'a w XIX wieku (lata 1865-1868).

Co oprócz katedry warto zobaczyć w Beauvais?



Tuż obok znajduje się la Galerie nationale de la tapisserie, w której zbiorach można podziwiać dywany, gobeliny i tkaniny pochodzące od epoki średniowiecza do naszych czasów.

Nieopodal, po drugiej stronie katedry, w dawnym pałacu episkopatu Beauvais mieści się le musée départemental de l'Oise (MUDO).





W zbiorach tego muzeum znajdują się obrazy, rzeźby i szkice z XIX i XX wieku.





Wstęp do muzeum jest bezpłatny, więc jak zwiedzicie już katedrę, to tam również warto się udać.

Oto i centrum miasta z ratuszem, placem, jarmarkiem świątecznym





i kościołem Saint-Étienne de Beauvais.



W mieście znajduje się również cmentarz wojskowy, na którym pochowani zostali żołnierze polegli w czasie II wojny światowej.

A jako ciekawostkę dodam, że urodził się tutaj francuski matematyk Henri Lebesgue oraz słynny projektant mody Hubert de Givenchy.

Spodobało Wam się Beauvais? Następnym razem jak będziecie mieć trochę czasu przed odlotem, albo w drodze z lotniska, to koniecznie tam wpadnijcie.

Comments

  1. Oczywiście że się spodobało... Milion razy lepsze niż to maleńkie lotnisko ;) Bardzo lubię gotyckie katedry.

    Magda, bardzo dziękuję za kartkę!! Doszła już kilka dni temu, bardzo dziękuję za piękne życzenia!! Nie wiem czy powinnam to gdzieś ogłosić w jakiejś grupie czy wydarzeniu na fb dotyczącym kartki, bo trochę się zgubiłam w tym wszystkim, ale doszła i sprawiła mi wiele radości :) Dopiero wczoraj w nocy dotarłam do Polski i ją zobaczyłam :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Olga

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nawet nie wiedziałam, ze moja kartka trafiła do Ciebie. To fajnie, że doszła. Ja już jutro rano lecę do Polski. Pozdrawiam i życzę jak najwspanialszych świąt spędzonych z bliskimi.

      Delete
  2. Piękna katedra! :)

    ReplyDelete
  3. Bardzo lubię tu zaglądać i " zwiedzać" miasta i zabytki Francji. Pozdrawiam, życzę w Nowym Roku dużo dobrego:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo mi miło. Dziękuję i również pozdrawiam. Bonne Année.

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Polskie akcenty w Paryżu

Pomysł na napisanie tego postu zrodził się podczas spacerów po Paryżu. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż nie był to jeden spacer. Przemierzając ulice stolicy Francji, zauważyłam, że kilka z nich ma nazwy związane ze znanymi polskimi osobistościami, bądź bezpośrednio z Polską. Zaczęłam więc robić zdjęcia i wrzucać je na moim profilu fejsbukowym.  Zaprzestałam, gdy uznałam, że może to być fajny pomysł na post. Nie wiem, czy Londyn, Barcelona, Rzym mogą poszczycić się aż tyloma nazwami, ale Paryż naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Piąta dzielnica. Na tej ulicy znajduje się Muzeum Curie, o którym już kiedyś wspominałam ( tutaj) .  Ulica o takiej samej nazwie, jest również w Ivry-sur-Seine. Zaraz obok stacji metra M7.   Na cześć Marii Curie nazwano także skwer, w okolicach Gare D'Austerlitz.   W czwartej dzielnicy, tuż przy dziedzińcu Katedry Notre-Dame, mamy taką oto tablicę.   Za to w pierwszej dzielnicy, ...

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.

Pont du Gard

Pamiętam, że jeszcze jako dziecko, miałam w domu (nadal mam) taką książkę . Pomyślałam sobie wtedy, że fajnie było by zobaczyć wszystkie 100 cudów świata, które tam wymieniono. Do tej pory udało mi się odwiedzić kilka z nich. Jednym z ostatnich był słynny, najwyższy (48 m), rzymski akwedukt.  Mowa oczywiście o Pont du Gard. Zbudowano go w latach 26 p.n.e - 16 p.n.e. z polecenia Marka Agrypy. Akwedukt zaopatrywał Nîmes w wodę, ze źródła w pobliżu Uzès. Mosty, rowy i tunele były tak zaprojektowane, by dostarczać 20 mln litrów wody dziennie, na odległość 50 km. Trafiała ona do zbiornika o średnicy 6 m, skąd rozprowadzana była do domów, term i fontann.  Dwa dolne poziomy służyły jako most, najwyższym płynęła woda.  W I w. Nîmes wyludniło się i akwedukt stał się niepotrzebny. W średniowieczu środkowy poziom służył pieszym, potem jako most dla pojazdów, ale wkrótce zaczął popadać w ruinę. Na szczęście w XIX w. podjęto się jego renowacji. ...