Dobrze, że luty ma w tym roku 29 dni, to zdążyłam z jeszcze jednym postem w tym miesiącu. Dziś rano wróciłam z Rzymu, ale na relację z tego pięknego miasta niestety będziecie musieli trochę poczekać. Teraz ponownie przeniesiemy się do Nord-Pas-de-Calais. Po wizycie w Lille następnego dnia pojechaliśmy do Arras. Nie wiem czy i Wam ta nazwa kojarzy się z dywanami, ale mi jak najbardziej. W XIV-XV wieku miasto słynęło z wyrobu słynnych tkanin i gobelinów. Jednakże spacerując po mieście nie zauważyłam żadnych wzmianek na ten temat. W centrum Arras leżą dwa malownicze brukowane place, otoczone 155 domami, zrekonstruowanymi w stylu architektury flamandzkiej XVII wieku. Każdy z domów przy Grand'Place (zdjęcia powyżej) i mniejszym Place des Héros (poniżej) jest nieco inny. Po zachodniej stronie mniejszego placu, gdzie w średniowieczu targowano suknem i zbożem, stoi gotycki ratusz ( hôtel de ville) z XVI wieku. ...