Skip to main content

Polskie instytucje w Paryżu

Najwyższy czas opublikować trzecią i ostatnią część cyklu o polskich śladach w Paryżu. 
Dwie poprzednie znajdziecie pod tymi linkami (pierwsza część i druga część).
Zacznę od Szkoły Polskiej, której początki sięgają połowy XIX wieku. 
"Przedstawiciele Wielkiej Emigracji, głównie członkowie rządu, posłowie, oficerowie, publicyści i pisarze założyli w Paryżu Stowarzyszenie Naukowej Pomocy, mające wspierać materialnie Polaków, pragnących studiować. Stowarzyszeniu przewodniczył książę Adam Czartoryski". 
Szkoła ta miała na celu przekazywanie polskich tradycji dzieciom emigrantów z okresu powstania listopadowego. Rozpoczęła swoją działalność w 1842 roku, w Châtillon-sous-Bagneux. Na początku miała jednego nauczyciela i liczyła 19 uczniów. Stopniowo szkoła zaczęła się rozrastać i przeniesiono ją do Paryża. Obecnie mieści się przy 15, rue Lamandé, w 17 dzielnicy. Więcej o historii szkoły przeczytacie tutaj.




Drugą instytucją naukową, istniejącą od 1893 roku, jest Polska Akademia Nauk – Stacja Naukowa w Paryżu (Centre scientifique de l'Académie polonaise des sciences à Paris). Adres: 74 Rue Lauriston, 75116 Paris.
Powstała 3 maja jako ośrodek zagraniczny Akademii Umiejętności w Krakowie. Pierwszym przewodniczącym Komitetu Miejscowego Stacji, mieszczącego się w budynku Biblioteki Polskiej w Paryżu został książę Władysław Czartoryski, sekretarzem zaś, a później delegatem Akademii - Władysław Mickiewicz. Po jego śmierci, w 1926 roku, stanowisko delegata PAU przy Bibliotece Polskiej i Stacji Naukowej objął Franciszek Pułaski. Od 1946 roku przedstawicielem PAU był Stanisław Wędkiewicz. W wyniku konfliktu pomiędzy emigracją a nowymi władzami podjęto uchwałę PAU o rozdzieleniu Stacji Naukowej od Biblioteki Polskiej w Paryżu. 
Placówka organizuje konferencje i wydaje publikacje. Od 1998 roku wydaje pismo w wersji francuskiej i polskiej "Annales. Centre Scientifique de l'Académie Polonaise des Sciences à Paris" stale współpracuje z UNESCO, Académie des Sciences de l'Institut de France oraz Centre National de la Recherche Scientifique.


Instytut Polski w Paryżu to placówka kulturalna podlegająca Ministerstwu Spraw Zagranicznych RP, założona w 1979 roku. Prowadzi współpracę z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej , Instytutem Książki, Instytutem Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego, Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina i Instytutem Adama Mickiewicza. Zajmuje się promocją kultury, nauki i sztuki polskiej we Francji. Zajmuje się też współpracą kulturalną, współpracą naukową i techniczną między Polską a Francją.
Siedziba instytutu mieści się przy 31 Rue Jean Goujon, w 8 dzielnicy.



Było o szkole, bibliotece więc warto wspomnieć o polskiej księgarni. Znajduje się ona na bulwarze Saint-Germain 123 i kontynuuje tradycje oficyny wydawniczej założonej w 1833 r. Działająca od 80 lat instytucja należy do Very Michalskiej, która prowadzi wydawnictwo Noir sur Blanc, promując polską literaturę we Francji.
O Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej we Francji nie będę się rozpisywać. Wspomnę tylko, że podobno jest to najładniejsza polska ambasada na świecie. Kilkakrotnie miałam okazję być tam i zwiedzać te piękne wnętrza. Budynek mieści się przy 57, rue Saint-Dominique.

Kończąc wątek instytucji polskich wspomnę o Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów (SPK). Jest to centralna organizacja kombatancka założona w 1946 w Londynie, skupiająca lokalne organizacje kombatanckie działające w krajach osiedlenia się żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, którzy pozostali na emigracji po zakończeniu II wojny światowej. 
Federacja Światowa Stowarzyszenia Polskich Kombatantów zrzesza obecnie 24 organizacje kombatanckie. W Paryżu znajdziecie ją przy 20 Rue Legendre, w 17 dzielnicy.


Zapewne słyszeliście o Hôtelu Lambert. To dawna rezydencja rodziny Czartoryskich, w której bywał kwiat polskiej Wielkiej Emigracji: Chopin, Mickiewicz, Słowacki i Kossak, oraz francuscy artyści Eugene Delacroix i George Sand. Niestety mimo dobrych warunków sprzedaży, które późniejszy właściciel Rotchild zaproponował polskiemu rządowi, ten nie odkupił tak wartościowej dla naszego narodu posiadłości. Teraz należy ona do arabskiego szejka i wkrótce zostanie tam otwarty hotel. Trochę szkoda, że taki cenny kawał historii nie został w polskich rękach.
Zdjęcia nie są mojego autorstwa, gdyż obecnie budynek jest zasłonięty.

Wspomniałam o Chopinie, to może napisze parę słów o jego mogile. Nasz wielki kompozytor został pochowany na paryskim cmentarzu Père-Lachaise. Mogiła została odsłonięta 17 października 1850 (w pierwszą rocznicę śmierci artysty) a jej autorem jest Auguste Clésinger (mąż Solange Dupin, córki kochanki Chopina, George Sand). Składa się ona z cokołu z marmurową figurą muzy Euterpe pochylonej nad złamaną lirą. Na przedniej ścianie cokołu znajduje się medalion z podobizną muzyka z lewego profilu.

Kolejnym wielkim Polakiem pochowanym w Paryżu był Juliusz Słowacki. Spoczywa on na paryskim Cmentarzu Montmartre. Idea sprowadzenia prochów poety do kraju zrodziła się w pierwszych latach XX wieku. Postanowiono przenieść je do Krakowa i złożyć w podziemiach katedry wawelskiej w setną rocznicę urodzin wieszcza, przypadającą w 1909 roku.
Jego prochy zostały złożone obok Adama Mickiewicza w Krypcie Wieszczów Narodowych.
Odnowiony, pierwotny grób Juliusza Słowackiego, zaprojektowany przez przyjaciela poety, francuskiego artystę Charles’a Pétiniaud-Dubos, można nadal oglądać na Cmentarzu Montmartre.



Całkiem niedawno trafiłam jeszcze na taki pomnik. Znajduje się on w pobliżu wieży Eiffla, niedaleko Place de Varsovie.
Jeśli są miejsca, ulice, pomniki i inne związane z Polską obiekty, o których nie wspomniałam, to dajcie mi koniecznie znać.

Comments

  1. Odnoszę wrażenie że w Polsce zbyt rzadko upamiętnia się ważne daty, a zbyt często zwarca uwagę się na bzdury które mają może znaczenie ale nie w tym sensie by stawiać je na pomniki.

    ReplyDelete
  2. Sa tez dwa pomniki Chopina : jeden w Ogrodzie Luksemburskim a drugi w Parku Monceau.
    Statua Mickiewicza nad Sekwana,
    statua Ksiecia Jozefa Poniatowskiego w Luwrze (i popiersie w Wersalu),
    pomnik ku czci Polakow poleglych w obronie Francji na cmentarzu Père Lachaise.

    ReplyDelete
  3. It's fascinating to learn about these Polish institutions in Paris.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Polskie akcenty w Paryżu

Pomysł na napisanie tego postu zrodził się podczas spacerów po Paryżu. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż nie był to jeden spacer. Przemierzając ulice stolicy Francji, zauważyłam, że kilka z nich ma nazwy związane ze znanymi polskimi osobistościami, bądź bezpośrednio z Polską. Zaczęłam więc robić zdjęcia i wrzucać je na moim profilu fejsbukowym.  Zaprzestałam, gdy uznałam, że może to być fajny pomysł na post. Nie wiem, czy Londyn, Barcelona, Rzym mogą poszczycić się aż tyloma nazwami, ale Paryż naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Piąta dzielnica. Na tej ulicy znajduje się Muzeum Curie, o którym już kiedyś wspominałam ( tutaj) .  Ulica o takiej samej nazwie, jest również w Ivry-sur-Seine. Zaraz obok stacji metra M7.   Na cześć Marii Curie nazwano także skwer, w okolicach Gare D'Austerlitz.   W czwartej dzielnicy, tuż przy dziedzińcu Katedry Notre-Dame, mamy taką oto tablicę.   Za to w pierwszej dzielnicy, ...

Fields of lavender

   Prowansja to region słynący z upraw lawendy. Od połowy czerwca można podziwiać piękne lawendowe pola i upajać się niesamowitym zapachem. Korzystając z ładnej pogody, która na Południu Francji nie należy do rzadkości, udaliśmy się w okolice Lac de Sainte-Croix.    Jezioro zachwyciło mnie pięknym turkusowym kolorem. Jak się później dowiedziałam, jest to sztuczne jezioro zaporowe, powstałe dopiero w 1973 r. Aby je utworzyć zalano okoliczne pola i dwie wioski. Jedną z nich odbudowano 400 m dalej.    Spodziewałam się, że po drodze będzie mnóstwo pól lawendowych, a zobaczyliśmy tylko dwa. Widocznie wybraliśmy się w mniej lawendowe tereny. Pola nie były jeszcze w pełni rozkwitnięte, ale zapach czuć było w powietrzu.    Mimo wszystko warto było pojechać. Zbiory zaczynają się pod koniec lipca, więc mam nadzieję, że do tego czasu wybierzemy się tam ponownie.

Pont du Gard

Pamiętam, że jeszcze jako dziecko, miałam w domu (nadal mam) taką książkę . Pomyślałam sobie wtedy, że fajnie było by zobaczyć wszystkie 100 cudów świata, które tam wymieniono. Do tej pory udało mi się odwiedzić kilka z nich. Jednym z ostatnich był słynny, najwyższy (48 m), rzymski akwedukt.  Mowa oczywiście o Pont du Gard. Zbudowano go w latach 26 p.n.e - 16 p.n.e. z polecenia Marka Agrypy. Akwedukt zaopatrywał Nîmes w wodę, ze źródła w pobliżu Uzès. Mosty, rowy i tunele były tak zaprojektowane, by dostarczać 20 mln litrów wody dziennie, na odległość 50 km. Trafiała ona do zbiornika o średnicy 6 m, skąd rozprowadzana była do domów, term i fontann.  Dwa dolne poziomy służyły jako most, najwyższym płynęła woda.  W I w. Nîmes wyludniło się i akwedukt stał się niepotrzebny. W średniowieczu środkowy poziom służył pieszym, potem jako most dla pojazdów, ale wkrótce zaczął popadać w ruinę. Na szczęście w XIX w. podjęto się jego renowacji. ...