Jadąc w kwietniu do Polski na tygodniowe wakacje, postanowiliśmy na jeden dzień zatrzymać się w Berlinie. Mimo, że dawniej mieszkałam ok 150 km od stolicy Niemiec to nigdy tam nie byłam. Kilka razy leciałam z lotniska Schönefeld , Tegel , byłam w Tropical Island pod Berlinem, ale do samej stolicy nigdy nie miałam po drodze. Tak więc po tylu latach nareszcie udało mi się zobaczyć Berlin. Mhmm. Wiele osób zachwalało to miasto, a ja mimo wszystko jestem rozczarowana. W niedzielę, w stolicy kraju spodziewałam się większej liczby ludzi, a tam na ulicach prawie pustki. Architektura też nie przypadła mi do gustu. Zobaczenie głównych atrakcji turystycznych zajęło nam 4 godziny, a na odkrywanie alternatywnej strony miasta nie miałam ochoty. Może powinnam się tam wybrać jeszcze raz z kimś kto uwielbia to miasto, to wtedy zmienię zdanie. Widocznie ciężko zadowolić kogoś kto mieszka w Paryżu :) Miasto przywitało nas wiatrem i deszczem. Najlepszym sposobem na zwie...